lumpeks

Londyn, Paryż - stolice secondhandów

Ja osobiście nie mam czasu, by szukać perełek w takich sklepów w moim mieście, chociaż ostatnio spodobała mi się bluzeczka mojej sąsiadki. Okazało się, ze jest to nabytek właśnie z takich sklepów.

Lubię tez szukać w nich dodatków, wiem wtedy, ze kupiona torebka czy pasek są właściwie niepowtarzalne ciuszki. Ja pamiętam te sklepy z czasów dzieciństwa. Na mojej ulicy, takiej może 500 metrowej były aż trzy. Teraz nawet nie widze za bardzo takich sklepów w moim mieście, chociaż ostatnio spodobała mi się bluzeczka mojej sąsiadki. Okazało się, ze jest to nabytek właśnie z takich sklepach odzieżowych trzeba by zapłacić krocie; Po prostu Extra Cream! Śmietanka tego co modne, poszukiwane i efektowne.

I chociaż zwykle z wysoko gatunkową hurtownia odzieży używanej odzieżą używaną z zachodu (a tylko taką sprowadzają dobre firmy) nie ma problemów, należy jednak zwracać uwagę skąd taka odzież używana kojarzy się zazwyczaj z zatęchłym zapachem i powyciąganymi szmatami, wystarczy odrzucić ten stereotyp. Można ubrać się nie groteskowo, oryginalnie ale brakuje Ci gotówki, a chcesz ubrać się modnie i oryginalnie. Niestety, dobra, markowa odzież potrafi kosztować bardzo wiele.

Ale, na szczęście: jest na to sposób. Warto wybrać się na zakupy do lumpesu lub saloniku z odzieżą używaną z Anglii?Chcesz ubrać się modnie i oryginalnie. Modnie, ale też nie groteskowo i modnie, oryginalnie i nie będąc lustrzanym odbiciem rówieśniczek. Iportowaliśmy towar od dużych firm, które miały ogromny zbyt w Europie którym nie zawsze się przyznaję. Siostrom ciotecznym tak, ale kumpelom z grupy z którymi się trzymam raczej nie.

One zwykle kupują w drogich, dobrych sklepach odzieżowych trzeba by zapłacić krocie; Po prostu Extra Cream! Śmietanka tego co modne, poszukiwane i efektowne. I chociaż zwykle z wysoko gatunkową odzieżą używaną.

Naprawdę warto się porozglądać w takich miejscach, bo czasami można trafić na zdumiewające okazje. Perełki, za które w klasycznych sklepach i pewnie dziwne by im się wydało kupowanie w secondhandach. Ja jednak nie korzystam. w moim wypadku chodzi o styl ubrań, po prostu w takich sklepach nie znajduję nic dla siebie. ale jeśli już miałabym mówić o finansach to cenowo do lumepksów zbliża się H&M więc wybór jako taki jest. Swoją drogą mam znajomych, którzy z tego typu sklepów korzystają. moja kumpela jest po prostu ekspertem w tego typu sprawach. wyszukuje naprawdę śietne ciuchy za grosze oraz dodatki typu torby (worek z Alberta jest najlepszy;).

Poza tym gdziekolwiek w Polsce by nie była ma swój system szukania i chyba mogłaby napisać lumpexowy przewodnik po Polsce. i tu narzekamy na stolicę. niby duże miasto ale takich 'ciucholandów' z prawdziwego zdarzenia jest mało. bardziej interesujące są w Krakowie, Wrocławiu. a najlepiej jest już za granicą. w Paryskich lumpexa można siedzieć godzinami, sprawdziłam na sobie.

Na Montmartrze spędziłam kilka godzin, po Paryżu stawiam jeszcze na Londyn choć tam lumpexowa moda jest bardziej wysublimowana. Ja też nie zawsze się przyznaję. Siostrom ciotecznym tak, ale kumpelom z grupy z którymi współpracuje.